Menu

Kocurki – plener ślubny – Podgórze, Kraków

Wymarzyłyśmy sobie z Tab sesję o wschodzie słońca. Umawialiśmy się od maja, nadszedł październik i ten dzień. Cały Kraków spowiła mgła. Mgła tak gęsta, że żaden promień słońca nie był w stanie się przez nią przebić.

Liście leciały z drzew, nie było widać drugiego brzegu Wisły. Przed aparatem miałam moich przyjaciół – Tab i Bartka. Oprócz śmiechu od którego bolał brzuch, słyszałam „my nie jesteśmy romantyczni”, „nie umiemy jak te wszystkie Twoje pary”.

Wiesz kiedy jest dobrze? Kiedy niczego nie oczekujesz. Po prostu jesteś. Dajesz swoją miłość bezinteresownie. Tak samo jest ze zdjęciami i sesją. Kiedy po prostu jesteś, kiedy wyłączysz się i zaczniesz być, być ze swoją drugą połówką nie przejmując się, że suknia włóczy się po ziemi, ktoś na Ciebie patrzy, czy że nie jesteś romantyczny. Jesteście sobą i właśnie to staram się pokazać na zdjęciach. To jacy jesteście razem, to jak się kochacie. Bo to widać 🙂 W każdym uśmiechu i dłuższym spojrzeniu, którym Go obdarujecie, w każdej małej czułości i powiedzeniu „Moja żona” w ten szczególny sposób.

Na koniec sesji chciałam wypróbować coś co widziałam u innego fotografa. Poprosiłam Justynę i Bartka żeby napisali parę słów do siebie. Nie słyszałam co czytali, ale słowa na pewno płynęły z serca bo gdy skończyli musiałam się oddalić żeby nie zburzyć tego momentu. Były łzy, długie pocałunki i.. w sumie to coś kliknęło.

Dziękuje Wam, tak samo jak Wy podziękowaliście mi za tą chwilę.

3 comments

Asia

Jejku, jak Ty pięknie tworzysz <3!!

    Lucyna Jaworska

    <3 dziękuje Asiu :)

    Just

    oj zdecydowanie tak tworzy! 🙂

Leave a reply

+ 63 = 72